Nadchodzi kolejna lekcja
Trzy cytaty na zachętę:
“(…) Zgodnie z American Dream (bo przecież każdy musi mieć swoje cztery kąty; nieważne że gospodarki na to być może nie stać) przy radykalnych obniżkach stopy doszło do wsparcia boomu kredytów hipotecznych. Rosnąca podaż pieniądza wpływała tym kanałem i doprowadziła do ogromnego wzrostu cen nieruchomości. Jednocześnie proces ten odbywał się przy bardzo niskich, jeśli nie niziutkich stopach procentowych, które mieli spłacać kredytobiorcy. Nieświadomi byli tego, jak poważne będą konsekwencje owej inflacyjnej polityki, gdy już boom zostanie zatrzymany tj. ceny nieruchomości spadną, a stopy procentowe i odsetki od kredytów wzrosną – wtedy nawet sprzedaż mieszkania nie uwolni od hipoteki. “
“(…) od przełomu wieków Stany wcale nie uciekły od nieuchronnej korekty, a jedynie ją opóźniały, produkując dodatkowe niebezpieczne problemy w postaci piętrzenia się długu zarówno publicznego, jak i prywatnego. Potwierdza to w istocie wzrost kursu euro i znaczny spadek kursu dolara. Okazuje się bowiem, że średnio na giełdzie amerykańskiej zarabia się tylko w dolarach. Tymczasem jeśli ktoś przyrówna Dow Jones do uncji złota albo euro, to okaże się, że na inwestycjach w Stanach się traci. Zyskuje się tylko w dolarach, ale co to za zyskiwanie, skoro wynika tylko i wyłącznie z drukowania bez opamiętania.
W istocie jeśli bank centralny zaczyna dziko pompować pieniądze w rynek finansowy, skutkuje to wzrostem kursów papierów wartościowych. Jeśli jednak uwzględni się poprawkę na to, że kurs dolara spada na rynkach międzynarodowych, to wzrosty okazują się redystrybucyjną sztuczką księgową, w której nowe pieniążki wpływają na giełdę kosztem posiadaczy zielonych papierków. Nie jest to jednakże żaden realny wzrost, lecz agresywna dewaluacja.”
“Wszelkie imperia upadają, ponieważ prowadzą agresywną politykę zbudowaną na inflacji. Nie sposób pominąć roli inflacji w dziejach Wielkiej Brytanii i Rzymu. Kiedyś nikt nie mógł uwierzyć, że te imperia w końcu upadną. Tylko niektórym wydawało się to nieuniknione. W końcu stało się oczywiste. Ktoś kiedyś powiedział, że każda niewygodna prawda przechodzi trzy okresy. Pierwszy to okres kompletnego ignorowania, drugi okres zaprzeczania, trzeci okres uznawania za oczywistość. Wygląda na to, że jeśli chodzi o prawdę o papierowości dolara, to w chwili obecnej powoli wkraczamy w fazę trzecią. Czym to się skończy, wkrótce się przekonamy.”